czwartek, 2 stycznia 2014

Lipiec



Mieliśmy firmową imprezę plenerową. Wtedy odczułam co znaczy być w ciąży gdy inni bawią się, szaleją, piją... a ja raczę się wodą mineralną. Ale nie żałuję. Dostałam więcej niż Ci wszyscy. Mój B. nawet stwierdził, że wyglądam jakoś ładniej. Nie lubię komplementów, ale czasem nawet kiedy nie są prawdziwe fajnie je usłyszeć. Tydzień później obchodziłam swoje 28. urodziny. Na cały weekend wyjechaliśmy do znajomych i znów trzeba wyjaśniać, że biorę tabletki dlatego nie piję. Ustaliliśmy, że pierwsi dowiedzą się rodzice, a później wszyscy znajomi.
Czułam się nie najgorzej, chociaż na różne zapachy reagowałam dość ostro, co było uciążliwe w pracy. Brzucha nie widać, mdłości niezbyt duże. Do przeżycia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz